Z-ca redaktora naczelnego @puls_biznesu (Polish business daily) mój dzienny newsletter Dane Dnia: pb.pl/newslettery

Warsaw/Poland
Systematycznie z roku na rok i już od wielu lat pogarsza się postrzeganie rynku pracy przez młodych ludzi w 🇵🇱. Teraz jest już naprawdę złe O co chodzi? Czy to zbyt strome ścieżki wejścia,czy bańki informacyjne?🤔 To nie jest świat dla młodych Rozgryzamy to z @MarekChadzynski
Nowy PB Bilans: - to nie jest świat dla młodych [i dlaczego] - AI buszuje w internecie [i bankowych kontach) - podatkowy psikus w Sejmie - rentowność obligacji 🇫🇷>🇮🇹 - deficyt trochę 📉a przemysł trochę📈 oraz komentarze tygodnia. Zapraszamy z @iggnacy 👉piped.video/watch?v=z8M9nEWh…
17
17
75
10,209
Francja, czyli nowe Włochy Jest jedna lekcja z ostatnich 15 lat zmagań Włoch z długiem, którą może też będzie musiała niestety odrobić Francja. Rządy eksperckie i rządy szerokich koalicji, będące próbą budowy konsensu politycznego wokół niezbędnych reform, regularnie ponosiły porażkę. Tak było z rządem Mario Montiego, Enrico Letty czy Mario Draghiego. Dopiero prawicowy rząd Giorgii Meloni uzyskał jako taką stabilność polityczną i większe zaufanie inwestorów. Wniosek? Konsens polityczny jest słabym oparciem dla rządu, bo jest wypadkową wielu sprzecznych dążeń. Więcej 👇👇 pb.pl/francja-czyli-nowe-wlo…
3
5
44
3,927
W reakcji na kryzys energetyczny Polacy mocno zmieniają ocenę sytuacji polskiej gospodarki 👎 Ale ocena ich własnej sytuacji finansowej pozostaje stabilna👍 Kiedyś to nazwano luką optymizmu. Ludziom się wydaje, że innym wiedzie się gorzej niż faktycznie się wiedzie.
6
5
37
3,354
Ssanie ze strony AI na kapitał będzie tak potężne, że znacznie podniesie realne stopy procentowe na całym świecie i "udusi" gospodarki nie adoptujące AI na szeroką skalę . Taki jest sens tej 👇 symulacji. Zauważyłbym, że zanim to się wszystko wydarzy, dojdzie do rewolucji.
Will AI poison the public finances of many modern states? There is a real risk that it will. Yesterday, I circulated a new paper, “Saving for the Machines,” which makes a simple point. Building the AI transformation will require enormous investment. The only way to induce agents to save for that investment is through a large increase in the real interest rate. For instance, in my benchmark scenario, the ten-year real yield jumps from 5.1% to 13.6% on impact. But that means government borrowing will become much more expensive. Here is a back-of-the-envelope calculation. Take a government that owes 100% of GDP in 2025 (a typical case in Western Europe) and runs a balanced primary budget from then on (not so typical but never mind; I want to build an optimistic scenario). That means the debt ratio changes only with the gap between the real interest rate and growth. I input the interest rate and the growth rate for my benchmark transition to full automation, and I roll over the debt at the short rate. I consider two economies. The first economy is an AI adopter, for example, the U.S., which experiences an AI boom at home. The government pays the new interest rate but also enjoys faster growth. The second economy is a bystander, for example, Spain. This economy lives in an integrated financial market but does not adopt AI (this is an extreme case of zero adoption, just to make the exercise transparent): it pays the same world interest rate and continues growing at its old 1.6% trend. Let’s first consider the adopter. With an intertemporal elasticity of substitution of one-half, the Euler equation implies that consumption growth is about half the real interest rate. Hence, the gap between the interest rate and growth does not close during the AI-driven growth boom. Instead, it widens. For example, with a unit elasticity of substitution among tasks, the real rate rises from 5.1% to 42% by 2040, while growth increases only from 1.6% to 22%. Debt doubles by 2038, reaches 296% of GDP in 2040, and 907% in 2045. To hold the ratio at 100%, the government needs a primary surplus of 10% of GDP in 2035 and 24% from 2045 onward. With a low elasticity of substitution of 0.2, the numbers are milder, but the pattern is the same: 204% in 2040, 397% in 2045, and a stabilizing surplus of 13% of GDP. But the adopter has a way out. The capital share goes to one, so net capital income is about 88% of GDP, and a flat tax on it can cover the surplus. A 36% tax on net capital income holds the debt at 100% of GDP in the limit with unit elasticity, and a 20% tax does so with strong complementarity across tasks. The tax is above the gap because it slows growth, from 21.9% to 13.6% with unit elasticity and from 11.7% to 9.1% with an elasticity of 0.2, while it does nothing to the rate the Treasury pays, which technology pins at the machines' net return. Painful, but the boom survives and the adopter can pay its debt. The grim news is that the bystander economy has no way out. Its capital income is still a third of GDP, which grows at 1.6%, and the surplus it needs is 11% of GDP in 2030, 26% in 2035, and 44% forever with unit elasticity (18% and 24% with an elasticity of 0.2). On a balanced primary budget, its debt doubles by 2033 and triples by 2035. No tax system raises that. Two more bad pieces of news for the bystander. First, long yields jump on impact, so a Treasury that issues ten-year debt pays more, and sooner, than rolling over at the short rate assumes: it is the same bill but front-loaded. Second, the bystander’s own capital flows to the machines abroad, so its GDP and tax base fall below trend. One relief is that households can save for other people’s machines and get rich on the returns, which the bystander’s government can tax to some extent. This back-of-the-envelope calculation is a benchmark, not a forecast of what is to come. But the arithmetic is simple, and it runs counter to the hope that an AI-fueled growth boom will take care of public debt, because growth comes with an interest rate that is twice as high. Not a pretty future for most of Western Europe. Due to AI, the choice is between default, inflation, or, most likely, financial repression: capital controls that keep domestic savers from investing in machines abroad. Let me close with a practical implication. If you believe in the transformative effects of AI, you disagree with the bond market, since today’s long real yields have not risen nearly as much as they should in that scenario. Therefore, the time to term out the debt is now, before repricing, because every year of coupon locked in at today’s rates is a transfer from today’s bondholders to taxpayers. A treasury that believes in transformative AI should be issuing fifty-year bonds; one that is shortening its maturity is betting the other way.
16
18
156
13,147
Ignacy Morawski retweeted
Dobrze powiedziane o barierach dla ekspansji polskiego biznesu za granicą: Roman Przybylski, prezes Kęt: “Polskie firmy muszą zacząć budować na Zachodzie struktury, przede wszystkim obsługowo-serwisowe. To pierwszy punkt, który wielu z nich przychodzi z trudem, bo oznacza inwestycje. Trzeba wydać pieniądze, zbudować struktury, zapłacić zachodnioeuropejskim pracownikom wynagrodzenia, które dla wielu polskich przedsiębiorców są barierą psychologiczną”. @iggnacy pb.pl/bez-glebokich-reform-e…
1
7
51
4,169
PSG wbiło w tydzień 8 goli liderom ligi angielskiej i hiszpańskiej 😲 ⚽️ Coś tam jeszcze we Francji działa.
2
34
2,557
Czy Chiny najpierw załatwią nas, czy samych siebie? 🤔 Kilka dni temu w „Wall Street Journal” ukazał się artykuł o intrygującym tytule: „Osłabiająca się gospodarka Chin tworzy straconą generację”. Opisywał on narastające poczucie straconych szans wśród młodych ludzi w Chinach, gdzie coraz trudniej jest o pracę, a nawet jeżeli się ją ma, to nie da się na niej wybić na niezależność. W Europie i Stanach Zjednoczonych Chiny są postrzegane jako rosnące zagrożenie ekonomiczne. Potęga przemysłowa, która wypłukuje produkcję i miejsca pracy ze swoich rynków zbytu. Jednak odbywa się to za cenę narastającego cierpienia własnej populacji. Interesujące jest więc to, kto w tym zderzeniu pęknie szybciej: odbiorcy chińskich towarów, czy producenci? Więcej 👇👇 pb.pl/gleboki-spadek-inwesty…
39
62
498
96,508
U źródeł ładu politycznego
This isn't a Jackson Pollock painting. Instead, it's a GPS tracking map of six different wolf packs around Voyageurs National Park in Minnesota. The map used 68,000 recorded location points from collared wolves over a 6-to-7 month period, spanning from Apr - Oct 2018. 1/2
1
22
3,185
Jak autorzy tekstów, analiz i książek uciekną przed coraz lepszymi LLM-ami, czyli wielkimi modelami językowymi? 🤔 Stworzyłem sobie listę pięciu cech, które moim zdaniem dziś wyróżniają elitę pisania i pozwalaja jej trzymać technologię na dystans (lub nawet ją wykorzystać). Lista powstała w ramach refleksji nad tym, czym jest dziś dobry test, towarzyszącej pracy nad konkursem na Biznesową Książkę Roku. Zapraszam do dyskusji oczywiście. 1. Oparcie na prawdziwych bohaterach i ludzkich historiach Żaden model językowy nie dotrze do ludzi sam, nie przeprowadzi z nimi rozmowy, nie opisze wyjątkowości nowych sytuacji wyłaniających się w małych i szerokich kontekstach społecznych. To wzmacnia znaczenie reportaży, kosztem książek publicystycznych i popularnonaukowych. Jeszcze 10 lat temu powszechnie mówiono, że informacje są współcześnie za darmo, a prawdziwą wartością jest synteza. Okazuje się jednak, że prawdziwych, a tym bardziej interesujących informacji mamy w powodzi atencyjnych tekstów mało, a z kolei syntez i analiz za dużo. 2. Aktywizm, czyli parcie do zmiany LLMy zawsze wygładzają ludzkie doświadczenie, uśredniają opinie i promują to, co jest głównym nurtem myślenia. Tymczasem zmiana bierze się z buntu wobec głównego nurtu, z odrzucenia tego co uśrednione, kwestionowania autorytetów. Takie książki jak „Bóg techy” Sylwii Czybkowskiej (laureatki naszej nagrody) czy „Gównowacenie” Cory Doctorowa nie przeszłyby pozytywnej rewizji w modelu językowym, bo za dużo w nich kontrowersji, jazdy po bandzie, mocnych tez. Tyle że zmiana nigdy nie bierze się ze zbierania jednoznacznych dowodów. 3. Trzecia cecha elitarnych książek jest banalna, ale wciąż nieosiągalna dla modeli językowych. To wciągająca narracja. Dobra książka nie jest po prostu o czymś lub o kimś. Dobra książka musi być jak ruchomy piasek – jak wejdziesz, to już nie wychodzisz. Po 10 stronie chcesz przejść na 11, po 124 na 125 a po 327 na 328. Moje wrażenie z korzystania z nawet najnowszych LLM-ów jest takie, że mimo wszystkich swoich zalet mają wciąż sporo sztuczności. 4. Innowacyjność Modele językowe z natury rzeczy mogą nam powiedzieć coś, co już wiemy. Są wielką kompilacją dostępnych tekstów, idei, danych. Ale nie są zdolne do innowacyjności, czyli powiedzenia czegoś, czego jeszcze nikt nie powiedział. Ja wiem, że w tej sprawie toczy się między znawcami zażarta dyskusja, na ile z LLM-ów można wyciągnąć autentycznie nowatorskiego myślenia. Ja jestem znacznie bliżej tego obozu, który uważa, że nie za wiele. Sądzę, że gdyby nakarmić najlepszy LLM wszystkimi tekstami kultury i nauki wydanymi tylko do 1600 roku, to uznałby, że Słońce krąży wokół Ziemi – bo kopernikański pogląd wtedy był jeszcze wciąż dość niszowy. 5. Efekt sieci Nie jest to związane z samą twórczością, ale pozycją autorów. Ludzie chcą czytać to, co czytają inni. Jesteśmy istotami naśladującymi. Z tego powodu uwaga koncentruje się z natury rzeczy na elicie. Przewagę będą mieli zawsze autorzy już z jakiegoś powodu uznani, rozpoznawani i doceniani. Uznanie zyskuje się nie tylko wartością swojej pracy, ale też samym uznaniem. Dopóki LLM-y nie są liderami opinii, dopóty ich produkty i półprodukty nie będą liderami sprzedaży książek. Ciekawe czy ta lista będzie w przyszłości wyglądała tak samo.
10
12
81
7,692
Coś się kończy Pytanie co się zaczyna?
40
35
233
24,678
To nie jest tak, że my musimy czekać na nowy model rozwoju kraju jakby on miał być jakimś genialnym momentem eureka wybitnych liderów. Zmiany się dzieją 👇. Na lepsze. Stopniowo. Oby tylko ich impet był wyższy niż zmian na gorsze.
Ostatnie dni zeszły mi na tournee po dużych fabrykach, łącznie ponad 17 mld obrotu*. Wszystkie bez wyjątku odmieniają przez przypadki automatyzację i wyczekują robotów humanoidalnych - zwolnień z tego nie będzie, bo chętnych do pracy na produkcji coraz mniej. Czuć już oddech Chin na bardzo złożonych produktach. * To jest ten najfajniejszy przywilej z bycia wyspecjalizowanym w wąskiej dziedzinie 🦾
5
3
96
10,621
Za co jest Nagroda Nobla z ekonomii dla Michaela Woodforda i Roberta Halla? W skrócie: za to 👇.
6
5
86
17,855
Ignacy Morawski retweeted
Czy chińska konkurencja zabija polski przemysł i czy ten smok w końcu nas pożre??? Takich pytań pada coraz więcej. Jako kraj wciąż jesteśmy daleko od scenariusza, w którym napływ towarów zza Wielkiego Muru dławi produkcję, niszczy miejsca pracy, wysysa zasoby i prowadzi do regresu dobrobytu. ALE Niektóre branże przemysłowe zmagają się z istotnymi problemami i barierami rozwoju. Poniższy wykres pokazuje towary, w przypadku których udział Polski w unijnym imporcie wyraźnie spadł, a jednocześnie mocno wzrósł udział Chin. Chodzi m.in. o półprodukty z żelaza i stali, kotły parowe i wysokotemperaturowe, liczniki i urządzenia pomiarowe oraz meble. Weźmy liczniki i urządzenia pomiarowe. Udział Polski spadł o 1,04 pkt proc., do 5,5 proc., natomiast udział Chin wzrósł o 2,5 pkt proc., do 12,9 proc. Wartość importu z Polski do pozostałych państw UE zmalała o 9,5 proc., a z Chin zwiększyła się o 33,6 proc. Widać więc, że na tym rynku chińska konkurencja wywiera na polskich producentów bardzo silną presję. Jeszcze bardziej niepokojąco wygląda sytuacja producentów półproduktów stalowych. Udział Polski w tym rynku spadł z 4,7 proc. do niespełna 1 proc., podczas gdy udział Chin wzrósł z 0,7 proc. do 8,5 proc. Wartość dostaw z Polski zmniejszyła się niemal o 79 proc., a z Chin wzrosła ponadtrzynastokrotnie. To jeden z najjaskrawszych przykładów możliwego wypierania polskiej produkcji przez chiński import. Co z tym zrobić? Więcej 👉 pb.pl/chiny-odbieraja-polsce…
1
4
32
2,764
Polska ma duży problem z alkoholem. Koszty zdrowotne związane z jego konsumpcją są prawie 2x wyższe niż w Europie Zachodniej. W tej dziedzinie ostatnie dwie dekady przyniosły pogorszenie, nie poprawę. Na szczęście ostatnie kilka lat przyniosło w Polsce zmianę trendu. Widać spadek obciążenia zdrowotnego, a także obniżanie się konsumpcji alkoholu. Dane GUS wskazują na to, że ludzie mniej piją. Wyniki firm z tytułu sprzedaży alkoholu się pogarszają. Stosowane coraz powszechniej zakazy sprzedaży, podwyżki akcyzy i inne rozwiązania bardzo stopniowo eliminują alkohol z życia społecznego. Jeszcze ważniejszą rolę mogą odgrywać zmiany preferencji młodych ludzi. I tu jest jedna rzecz martwiąca. Wiele wskazuje, że za część spadku konsumpcji alkoholu wśród młodych odpowiada to, że po prostu się mniej spotykają. Nie ma okazji do picia. Pod pewnymi względami wpadamy z deszczu pod rynnę. Więcej o tym 👇👇 pb.pl/swiat-bez-alkoholu-zdr…
53
29
275
33,330
Ignacy Morawski retweeted
Nowy PB Bilans: - Polska solidarna czy już liberalna [ta po prawej] - kogo przerósł Port Polska [dlaczego?] - podwyżki podatków na 1%PKB [a i tak duży deficyt] - strach o 🇫🇷 - aktywa OFE📈 oraz 800+, polskie picie i inne . Zapraszamy z @iggnacy 👇 piped.video/watch?v=wMxhmez7…
1
3
5
1,406
Ignacy Morawski retweeted
W ostatnim czasie bardzo mocno rośnie liczba prac naukowych. Weźmy dziedzinę ekonomii. We wrześniu 12-miesięczna liczba publikacji w prestiżowym czasopiśmie NBER przekroczyła 1,5 tys. To oznacza wzrost o 30,5 proc. wobec średniego poziomu z lat 2015–19 oraz o 30,6 proc. wobec listopada 2022 r., czyli miesiąca premiery ChatGPT, powszechnie uznawanej za początek rewolucji generatywnej AI. Pytanie jest teraz takie: czy to produktywność czy grafomania?? Czy czeka nas fala odkryć technologicznych, które zmienią świat? A może potężny przyrost analiz, które ostatecznie niewiele wniosą do świata idei i innowacji? Odpowiedzi w tekście 👉 pb.pl/czy-nadchodzi-nowa-zlo…
4
2
22
2,321