nie jestem w stanie uwierzyć, że to nie ragebait, ale
a) jak można powiedzieć, że się nie korzysta z dóbr publicznych i spłycić to do kasy chorych? drogi same się budują? parki, place zabaw same powstają? straż pożarna, policja, pogotowie to wszystko wolontariat?
b) jak można mówić, że będąc influencerem się płaci się wysokie podatki? xD
ilekroć jestem na jakimś evencie z zagranicznymi twórcami i im mówię ile się płaci podatków w Polsce to wszyscy robią duże oczy i niedowierzają.
płacisz 3300zł zusu, do tego PIT 15% w najgorszym wypadku, a za sporą część 8.5%, większość kosztów możesz sobie odliczyć na spółkę, a i tak na poziomie andziaks to nie zarabiasz już na siebie i konsumpcje tylko budujesz majątek wielopokoleniowy do czego się zakłada fundacje rodziną
poza tym co to za argument, że jak się zarabia mniej to aż tak nie boli xD?
jak zarobisz 100k zł i zapłacisz 15k podatku to niby boli bardziej niż jak ktoś zarabia 15k na UoP i płaci w grudniu 7k podatku? xD
to jest takie głupie, że nie wierzę, że oni mogli to powiedzieć na serio
Andziaks przyznała, że chciałaby płacić niższe podatki i w przyszłości rozliczać się poza Polską. Podkreśliła jednak, że obecnie ona i jej bliscy rozliczają się w kraju zgodnie z prawem. Jak wyjaśniła, większość usług, z których korzysta, opłaca prywatnie, dlatego wysokość podatków uważa za odczuwalne obciążenie.
Influencerka odniosła się również do Dubaju, zaznaczając, że lubi to miejsce ze względu na wygląd i samopoczucie, a niższe podatki byłyby dodatkowym atutem.
Przyznała, że im wyższe zarobki, tym większe kwoty trzeba oddawać w podatkach, co jej zdaniem może być szczególnie odczuwalne przy wysokich dochodach.