Zostawiając za sobą, z perspektywy zawodowej, rok 2025 chciałbym dokonać szczerej refleksji. Pomimo osiągnięcia wszelkich celów sportowych, ale również przyłożenia się do zbudowania struktury z której byłem autentycznie dumny, nie był to dla mnie dobry rok.
Przede wszystkim, zbyt wiele razy próbowałem w głupi i niezdarny sposób zaznaczać swoją obecność w social mediach, za co chcę szczerze i publicznie przeprosić. W szczególności, chciałbym przeprosić za wiadomości napisane pewnego wieczora, które w zrozumiały sposób przykuły uwagę naszej społeczności. Nigdy nie miałem zamiaru obrazić osób zaangażowanych w tę sprawę (do których wkrótce potem odezwałem się bezpośrednio) ani żadnej grupy czy społeczności. Wiadomości te były wynikiem tego, że nie potrafiłem poradzić sobie z presją medialną w tamtym czasie.
Po drugie, chciałbym podzielić się tym jak pewne rzeczy wyglądały z mojej perspektywy, nie po to aby się tłumaczyć, ale żeby nakreślić kontekst. Doświadczyłem w tym roku wielu trudnych sytuacji: niektóre były w pełni zasłużone, jak te krytykujące poszczególne z moich publicznych aktywności, inne kompletnie niezasłużone, jak te związane z brakiem wypłat na które w pełni zapracowałem ja oraz moi współpracownicy. Nagromadzenie tych wydarzeń miało na mnie większy wpływ niż się spodziewałem. Do tego stopnia, że w pewnym momencie tego roku nauczyłem się zwracać o pomoc w zakresie mojej kondycji psychicznej, o czym wspominałem już na swoich streamach i do czego zachęcam każdego kto czuje, że może takiej pomocy potrzebować.
Cały ten rok, jak i każda z sytuacji indywidualnie, były dla mnie ważnymi lekcjami, które zostaną ze mną na długie lata. Szczerze żałuję i przepraszam za te wspomniane powyżej, za inne jestem wdzięczny. Mam nadzieję, że ta refleksja i otwartość pozwoli mi zostawić w 2025 to co powinno tam pozostać i pójść naprzód bogatszym o cenne doświadczenia.
Dziękuję za przeczytanie, pozdrawiam serdecznie.