Małpie francuskie machanie rękami zawsze tak samo masakryczne.
Człowieka z Europy Łacińskiej można poznać po tym, że nie potrafi wypowiedzieć trzech zdań bez wymachiwania rękami.
Wystarczy, że zacznie coś tłumaczyć, a natychmiast uruchamia się cały teatr gestów, min, spojrzeń i dramatycznych pauz. Ręce latają we wszystkich kierunkach, palce coś odmierzają, dłonie przecinają powietrze.
Po co ta teatralność?
Bo Francuz nie chce jedynie przekazać informacji. On chce ją odegrać. Nie wystarczy mu mieć rację. Musi jeszcze pokazać, jak bardzo ma rację.
Nawet zwykła rozmowa staje się małym spektaklem, w którym Francuz jest jednocześnie aktorem, reżyserem i głównym bohaterem.
I niestety, jak widać na moim przykładzie, trudno się tego oduczyć.
Kanał Otwarty